Stara jakość z rozłamu

W Polsce 2050, partyjce założonej przez medialnego showmana Szymona Hołownię, nastąpił rozłam. A konkretnie w jej klubie sejmowym.

Pan Hołownia odszedł z funkcji przewodniczącego, w wyborach na jego następcę wystartowały dwie panie, były jakieś nieprawidłowości, no i się posypało. Część posłów, zgrupowana wokół Ryszarda Petru i Rafała Brzoski (tego kapitalisty od InPostu tudzież szkodliwej dla państwa i społeczeństwa deregulacji) założyła nowy klub o nazwie Centrum. Szykuje się zapewne renegocjacja umowy koalicyjnej, choć ludzie z tegoż klubu występować z rządowej koalicji nie zamierzają.

Prawdopodobnie mamy do czynienia z powstaniem nowej partii – a raczej nowej-starej, o czym za chwilę. Co do Polski 2050, to zapewne ona obumrze. Potwierdziło się, że jest niczym więcej niż kolejną polityczną jednorazówką, która, założona przez znaną osobę i dzięki niej zbierająca nawet niezłe poparcie, wytrzymuje jedną-dwie kadencje, a potem pada. Tak było z Nowoczesną, a raczej Przestarzałą, tworem wspomnianego wyżej Ryszarda Petru, która okazała się gorszą kopią Platformy Obywatelskiej i ostatecznie została przez nią wchłonięta w ramach Koalicji Obywatelskiej. Tak było ze skrajnie prawicowym dziadostwem Kukiz’15, dziełem znanego (acz niekoniecznie dobrego) muzyka, co to zabawił się w politykę. Pan Hołownia, mimo doświadczenia publicysty, pisarza i showmana, w polityce również się nie sprawdził, czego dowodem smutny (no dobra, jak dla kogo) los Polski 2050 oraz jego kariera, zbliżająca się do marnego końca. Gwoli ścisłości dodać należy, że była jeszcze lewicowa Wiosna, ale jej liderzy po prostu poszli po rozum do głowy (inaczej, niż dzieje się to w przypadku Razem) i partia ta zjednoczyła się z SLD, tworząc obecną Lewicę; nie była więc jednorazówką w tym sensie, co Nowoczesna, Kukiz’15 czy Polska 2050.

Co do Centrum… Cóż, sama nazwa klubu jest obłudna. Żadne bowiem centrum to nie jest, lecz typowa dla polskiej sceny politycznej po 1989 roku prawica. Pod względem gospodarczym radykalnie prokapitalistyczna, opowiadająca się za wyzyskiem (pod załganym określeniem „swobody działalności gospodarczej”), zniewoleniem klas pracujących przez klasy pasożytniczo-wyzyskujące, minimalną rolą państwa w gospodarce, znikomymi podatkami dla kapitalistów (za to wysokimi dla całej reszty), itd. Pod względem światopoglądowym „centryści” raczej udawali będą postępowców, w istocie jednak mamy tu to samo, co i wprzódy, zbiorowisko konserwatystów, może tylko niejawnie klerykalnych.

Innymi słowy, z upadającej Polski 2050 wyłania się stara i dobrze znana jakość. Kolejny klon Nowoczesnej/Przestarzałej, PO/KO, PSL-u (ewentualnie bez klerykalizmu), Bezprawia i Niesprawiedliwości (jw.) czy Konfederacji (bez klerykalizmu i antysemityzmu). Nie wspominając o Polsce 2050, która praktycznie niczym nie różniła się od takiej na przykład KO, a przecież Petru i spółka nie odeszli z niej z przyczyn ideologicznych, lecz dlatego, że nie dogadywali się z nową przewodniczącą; zmienili wyłącznie szyld, nie to, co się pod nim kryje.

Jeśli zatem powstanie z tego nowa partia, będzie ona kolejną reprezentacją kapitalistów, milionerów i miliarderów tudzież ogólnie burżujów, większości społeczeństwa mającą do zaproponowania li tylko zasuwania ma marne (o ile jakiekolwiek) pieniądze oraz likwidację praw pracowniczych. Innymi słowy – doskonale nam znana grupa wysługująca się garstce, a mająca gdzieś zdecydowaną większość społeczeństwa. Kolejny – a w zasadzie wciąż ten sam, z odnowioną tylko nazwą – twór, na który szkoda głosować, jeśli nie jest się prywatnym właścicielem środków produkcji i nie ma się co najmniej milionów złotych na koncie.

No, ale czegóż by innego spodziewać się po Petru i Brzosce?

Pozostaje mieć nadzieję, że – co wszak nie jest nieprawdopodobne – na nowym klubie się skończy. A partia Centrum, jeśli powstanie, nie uzyska poparcia na tyle wysokiego, by po najbliższych wyborach wejść do Sejmu i jej byt dobiegnie końca.

Naprawdę źle by było, gdyby na scenie politycznej działała kolejna formacja prawicowa, niczym nieróżniąca się od innych i tak jak inne szkodliwa dla społeczeństwa, gospodarki oraz państwa. W ogóle prawica powinna znaleźć się czym prędzej na śmietniku historii.

W każdym razie, jeśli ktoś liczy, że z rozłamu Polski 2050 wyłoni się nowa jakość, srodze się zawiedzie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kapitalistyczni esesmani

Usiłują mnie zabić

Klasowy rozjazd w rządzie