Posty

Rzeź niosących pomoc

Rok temu w Strefie Gazy – a konkretnie w Deir al-Balah – faszystowscy terroryści z IDF kilkakrotnie ostrzelali oznakowany konwój wiozący pomoc humanitarną dla poddanych ludobójstwu (trwającemu nadal!) Palestyńczyków. Wolontariusze zginęli; był wśród nich również Polak, Damian Soból (Cześć Jego Pamięci!). Tu przypomnę, że ofiarami rzezi Gazy, trwającej od 7 października 2023 roku (obecnie ludobójstwo przenosi się także na Zachodni Brzeg Jordanu) są przede wszystkim palestyńscy cywile: mężczyźni, kobiety i dzieci. Jednakże siły izraelskie nader często i chętnie biorą na celownik ludzi niosących pomoc: lekarzy, ratowników medycznych, pracowników organizacji humanitarnych, a także dziennikarzy, którzy o tychże zbrodniach informują. Rok po zamordowaniu Damiana Sobola i jego kolegów dowiadujemy się o innej zbrodni. Otóż, w ubiegłym tygodniu zniknęła grupa czternastu ratowników z palestyńskiej Ochrony Cywilnej i Palestyńskiego Czerwonego Półksiężyca, jaka pojechała do Rafah na misję ratun...

Urzędasy i depresja

Depresja jest (nie tylko oczywiście w Polsce, ale na całym świecie, zwłaszcza w miejscach, gdzie króluje dziki kapitalizm) jedną z najpoważniejszych chorób; specjaliści podnoszą, że w ciągu najbliższych kilkunastu do kilkudziesięciu lat stać się może najczęstszą przyczyną zgonów w skali globalnej. Sam się z tym koszmarem zmagam, toteż obawiam się, że jak najbardziej może do tego dojść. O tym, że patologie nieludzkiego systemu kapitalistycznego – niestabilność bytowa, ciągły stres, bieda, inflacja, przepracowanie, przemęczenie i inne – ogromnie sprzyjają zachorowaniu na depresję, piałem już kilka ładnych razy, z własnego oczywiście doświadczenia. Zastanawiam się jednak, na przykładzie Polski, ile przypadków tejże dysfunkcji zapoczątkował lub wzmocnił aparat państwowy i samorządowy. Nie tylko do bani napisane przepisy prawne – choć i one odgrywają nader negatywną rolę – ale też ludzie je stosujący, czyli urzędnicy. Oczywiście nie zamierzam wrzucać wszystkich do jednego wora, nie brak...

Nie żal Elona

Ojojoj! Jeden z najbogatszych kapitalistów świata – a przy tym wyjątkowo obrzydliwa persona nawet na tle tego obrzydliwego grona – czyli niejaki Elon Musk, ma kłopoty. Nie dość, że niedawno doszło do (niepierwszej zresztą) katastrofy pojazdu jego agencji kosmicznej, bazującej na technologiach wygrzebanych ze złomowiska NASA, to jeszcze… Ano właśnie, Elon Musk znany jest jako właściciel firmy Tesla i platformy X (dawny Twitter). Ta pierwsza zajmuje się produkcją samochodów elektrycznych, z jednej strony naszpikowanych nowoczesnymi technologiami, z drugiej mających opinię wyjątkowo tandetnych pod względem wykonania. Co ważne, wbrew obiegowej opinii, Musk Tesli nie stworzył, lecz przedsiębiorstwo owo kupił… i całkiem możliwe, że doprowadza je właśnie do upadku. Odkąd bowiem kapitalista ów wstrętny zawarł sojusz z innym wstrętnym kapitalistą, faszystowskim zboczeńcem Donaldem Trumpem, i medialnie pomógł mu powrócić do Białego Domu, akcje Tesli lecą na łeb, na szyję, a sam Musk apeluje ...

Koalicja niehumanitarna

Uderzenie w jedno z fundamentalnych praw człowieka – prawo do azylu – przebiegło w kapitalistycznej Polsce, rządzonej przez katolicką, a w zasadzie klerykalną prawicę, wręcz błyskawicznie. Sejm i Senat przegłosowały ustawę zawieszającą owo prawo, dzięki faszystowskiej koalicji KO/PO, PSL, Polski 2050 i Konfederacji, niejaki Duda Andrzej akt ów podpisał, a od razu po tymże jego podpisie rząd ksenofoba Donalda Tuska wydał odpowiednie rozporządzenie, które dziś już obowiązuje. Ustawa ta, przypomnę, łamie Konstytucję RP oraz umowy międzynarodowe, na czele z Konwencją Genewską. To by było na tyle, jeśli chodzi o „praworządność” obecnego obozu rządowego (poza Lewicą, która w tejże kwestii zachowała się bardzo przyzwoicie, i Razem, sytuującego się już wszelako poza owym obozem). Jest też skrajnie niehumanitarna, skazuje bowiem na cierpienie i śmierć ludzi usiłujących dostać się do Unii Europejskiej przez wschodnią granicę Polski. Ludzi, nie zapominajmy, jacy uciekają przed wojnami, ludobój...

Wyrwać kleszcza

Lewica podliczyła i opublikowała, że pod nie-rządami Bezprawia i Niesprawiedliwości aż 10 mld zł – oczywiście z naszych portfeli – państwo polskie przekazało wielkiej ponadnarodowej korporacji, czyli Kościołowi katolickiemu. I to bez jakiejkolwiek kontroli. Chodzi nie tylko o transfery z Funduszu Kościelnego, ale też o pieniądze, jakie spółki Skarbu Państwa czy poszczególne ministerstwa buliły kościelnym osobom prawnym. Podana wyżej kwota to, jak wylicza poseł Tomasz Trela z Lewicy, równowartość 50 tys. mieszkań. Ale nie tylko na budownictwo mieszkaniowe mogłaby ona zostać przeznaczona. Ileż zyskałaby ochrona zdrowia (przykładowo, roczna suma, jaką Warszawa dopłacać musi do szkolnej katechezy, wystarczyłaby na oddłużenie polskich szpitali), transport publiczny czy też wsparcie dla osób w trudnej sytuacji bytowej (którego w Polsce praktycznie nie ma). A tak, 10 mld zł wtopione zostało w wyjątkowo bogatą instytucję, która tak czy owak zdziera pieniądze (taca, moi drodzy, taca, a także...

Samica karakala

Nową gwiazdą internetu – konkretnie, internautów zainteresowanych wydarzeniami na Bliskim Wschodzie – została samica karakala egipskiego. Czyli dużego kota żyjącego na ternach pustynnych i stepowych. Kilka dni temu przekroczyła granicę między Egiptem a Izraelem na Półwyspie Synaj, pokąsała kilku żołnierzy (a raczej terrorystów, bo takie miano znacznie lepiej do nich pasuje) z IDF, po czym z godnością wróciła na ziemię egipską. Wydarzenie jest tym ciekawsze, że karakale unikają kontaktów z ludźmi, przez co nader trudno je zaobserwować, a co dopiero wejść z nimi w bezpośredni kontakt. Krytycy nazbyt ugodowej polityki państw arabskich wobec Izraela komentują – nie bez racji – że kocica zachowała się o wiele odważniej niż ich przywódcy. Niestety, na tym dobre wiadomości się kończą. Rzeź w Palestynie bowiem nie ustaje, o – w zasadzie od początku fikcyjnym – zawieszeniu broni pomiędzy faszystami a Hamasem już nawet się nie wspomina. Na Strefę Gazy (ostatnio Rafah) wciąż spadają bomby,...

Wylazł z libka faszysta

Jak wiemy, Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy po raz drugi kandydujący na prezydenta Polski, jest klasycznym przykładem libka. Czyli konserwatystą – o dość betonowym umyśle – udającym liberała: zwolennika równouprawnienia, postępowca i demokratę. Oczywiście to pozory jeno, wynikające z tego, że taki akurat wizerunek pana Trzaskowskiego wykreowały przed pięcioma laty media, i to głównie te wobec niego nieprzychylne. Tymczasem praktyka pokazuje co innego. Odmowa nadania numeru PESEL dziecku lesbijek czy sprawa Margot dowiodły, że panu Trzaskowskiemu z prawami osób LGBT i walką z ich prześladowaniem nie po drodze. O prawach kobiet mówi… i tyle. Usiłował zakazać pokojowej demonstracji solidarności z Palestyną; na szczęście sąd cofnął jego decyzję – ale nie przeszkadzają mu nazistowskie marsze z okazji różnych świąt państwowych. Pokazywał się na wyścigach konnych, i to w sytuacji, gdy protestujący przeciwko nim aktywiści byli represjonowani. Niby to w warszawskim ratuszu przeszła uchw...