Posty

Co komu odebrać?

Nie przeszkadza mi, że ukraińskie dzieci mieszkające w Polsce pobierają 800 Plus (tzn. pieniądze otrzymują rzecz jasna ich rodzice/opiekunowie, ale z przeznaczeniem na potrzeby małoletnich). Owszem, świadczenie owo – podobnie zresztą jak cała polska polityka… hm, społeczna – wymaga modyfikacji, jednakże nie na tle narodowościowym. Ponadto, Ukraińcy w Polsce są aktywni zawodowo, ponad 90 proc. spośród nich pracuje i płaci u nas podatki (o polskich kapitalistach niekoniecznie można to powiedzieć). Dlaczego więc im nie pomagać? Patriotyzm gospodarczy polega na kupowaniu powstałych w kraju produktów, a nie na obcinaniu pomocy obcokrajowcom. Jak już kiedyś pisałem, postulat odebrania ukraińskim dzieciom szczątkowego świadczenia, jakim jest 800 Plus, to czysta ksenofobia, a zarazem kreowanie nienawiści w społeczeństwie. Szczucie Polaków na Ukraińców, innymi słowy. Należy też pamiętać, że próba pozyskania przez rzekomo demokratycznego kandydata faszystowskiego elektoratu przy pomocy faszyst...

Głód

Według danych UNICEF-u, na świecie głoduje około siedemset trzydzieści pięć milionów ludzi (z czego, dodam od siebie, ponad czterdzieści milionów mieszka w USA). Dane te jednak pochodzą sprzed roku czy dwóch, toteż obecnie liczba osób głodujących może być jeszcze wyższa. Podobnie też jak w przypadku wszelkich badań socjologicznych, dużo zależy od tego, jak liczyć, czyli w tym przypadku, kogo uznać za głodującego. Jeśli bowiem weźmiemy pod uwagę nie tylko stale jedzących zbyt mało, by zapewnić organizmowi biologiczne przetrwanie i zdrowie, ale i ludzi często lub przynajmniej co jakiś czas zmagających się z niedożywieniem, wskaźnik mocno podskoczy. Istotne jest również to, że głód/niedożywienie przybierać może różną postać; niekoniecznie zatem polega na jedzeniu zbyt mało, by organizm mógł prawidłowo funkcjonować, lecz często sprowadza się do spożywania posiłków o niewystarczających właściwościach odżywczych. I tak, osoba spożywająca tzw. „śmieciowe jedzenie” (powszechne w państwach kap...

Proces Pięciorga

Na początku 2022 roku (czyli jeszcze pod PiS-owskim nie-rządem) pięcioro Polaków udzieliło pomocy irackiej rodzinie, w tym siedmiorgu dzieci, a także towarzyszącemu im Egipcjaninowi. Były to, rzecz jasna, osoby uchodźcze, usiłujące przedostać się przez granicę polsko-białoruską. Na której to granicy, zaznaczyć trzeba, groziła im śmierć. Polacy napoili ich, nakarmili oraz udzielili schronienia. A teraz są za to ciągani po sądach. Wczoraj rozpoczął się ich proces. Gestapo… znaczy, prokuratura stawia im zarzut z art. 264a § 1. K odeksu Karnego : Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, umożliwia lub ułatwia innej osobie pobyt na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wbrew przepisom, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. W tym przypadku jest on absurdalny, ponieważ udzielający pomocy Polacy żadnej korzyści majątkowej ani osobistej nie uzyskali; gestapowcy próbują zatem wmówić sądowi i opinii publicznej, że uzyskali są… potrzebujący. Aha. Zaiste, ...

Klasowa podstawa gospodarki

Kapitalistyczna propaganda głosi wszem i wobec, że najważniejsi są przedsiębiorcy, iż to na nich bazuje cała gospodarka. Przy czym jedynie pozornie chodzi o PRAWDZIWYCH przedsiębiorców, czyli osoby prowadzące działalność gospodarczą, ciężko przy niej harujące i nierzadko niemogące nawet wyjść na zero; przekaz ów rzeczonym mianem najczęściej określa kapitalistów – właścicieli bądź udziałowców wielkich koncernów i korporacji – którzy sami nie pracują, lecz fortuny swe czerpią z harówy innych ludzi. Aby jednak zamaskować, o kogo realnie w propagandzie chodzi, fałszywie wychwala ona pod niebiosa właścicieli małych i średnich firm… dla których kapitalizm, wbrew pozorom, wcale korzystny nie jest. Oczywiście, przedsiębiorcy – ci PRAWDZIWI! – są gospodarce potrzebni. Przy czym w tym miejscu zauważyć warto, iż w każdym społeczeństwie odsetek osób wykazujących cechy pozwalające dobrze sobie radzić z prowadzeniem własnego przedsiębiorstwa (odpowiedzialność, pracowitość, strategiczne myślenie, ...

Żale pasożyta

Jedno z najbardziej znanych – a dla liberałów/konserwatystów stanowiące jedną z wyroczni – polskich mediów podało, że flipperzy mają problem z dochodami. Przypomnijmy, że chodzi o ludzi, którzy posiadają co najmniej dwa mieszkania (często kupują je po zaniżonych cenach), z czego minimum jedno wynajmują, najczęściej licząc sobie za to zbójeckie czynsze, a jeśli lokatorowi powinie się noga i nie jest w stanie wymaganej kwoty uiścić, flipperzy usuwają go przy pomocy gangsterów zwanych czyścicielami kamienic, acz czasami korzystają też z oficjalnych procedur urzędowych. Flipping jest jedną z paskudniejszych form kapitalistycznego pasozytnictwa także z innych jeszcze powodów. Otóż, nie jest to żadna przedsiębiorczość, lecz ni mniej, ni więcej żerowanie na osobach, które potrzebują dachu nad głową, a z różnych przyczyn nie mogą ani wziąć kredytu hipotecznego, ani liczyć na lokal komunalny. Do ludzi takich z ofertą swą przychodzi flipper, ofertą na pierwszy rzut oka atrakcyjną. W praktyc...

O sprawiedliwą transformację

W kopalni LW „Bogdanka”, położonej w Lubelskim Zagłębiu Węglowym, od 16 stycznia trwa protest głodowy górników. Zainicjował go Jarosław Niemiec, przewodniczący Związku zawodowego „Przeróbka” w „Bogdance”, a po kilku dniach dołączyli do niego koledzy. Górnicy czują się na razie dobrze, pozostają pod lekarską kontrolą. Związki zawodowe decyzje o dalszych akcjach i ich formie formule podejmowały będą w zależności od rozwoju sytuacji. O co poszło? Ano, zacznijmy od tego, że większościowym (prawie 65 proc. pakietu akcji) udziałowcem rzeczonej kopalni jest spółka Enea, która wniosła o zwołanie na 28 stycznia nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy „Bogdanki” i – co stanowiło rzucenie iskry na proch – umieszczenie w jego porządku obrad punktu o zmianie statutu kopalni tak, aby ośrodek decyzyjny przeniesiony został do pionów zarządczych Enei. A spółka ta planuje zwolnić do 2030 roku tysiące górników. Spada bowiem zapotrzebowanie na węgiel, w związku z transformacją energetyczną. ...

Bez zrozumienia

Nie jest dobrze. Jeden z rankingów dotyczących czytania ze zrozumieniem wykazał, że dorośli Polacy słabo, a nawet bardzo słabo sobie z tym radzą; w statystykach szorujemy po dnie. Cóż, kiedy przypomnę sobie polonistkę z liceum (w podstawówce i gimnazjum miałem o wiele mądrzejszą, a także znacznie lepiej wykwalifikowaną), która nie potrafiła przeczytać ze zrozumieniem opracowania do Jądra ciemności Josepha Conrada – czyli tekstu napisanego w taki sposób, by średnio rozgarnięty nastolatek z podstawami wiedzy licealnej potrafił go rozkminić i przyswoić najważniejsze informację – przestaję się dziwić wynikowi rankingu. No, ale jedna nauczycielka nie przesądza o kwalifikacjach – bądź ich braku – całej kadry pedagogicznej. Sądzę zresztą, i nie kpię tutaj, że z nimi akurat wcale nie jest tak źle, nawet uwzględniając fakt, że część z osób wykonujących pracę nauczyciela zdecydowanie powinna zająć się czymś innym. Problem leży gdzie indziej, a jest na tyle poważny, że nie można go lekceważ...