Wyzyskiwacz i związkowcy
W świadczącej usługi informatyczne firmie Sii Polska założono związek zawodowy. Jego przewodniczący bardzo szybko został – najprawdopodobniej bezprawnie, co wzburzyło obrońców praw pracowniczych i polityków Lewicy (zapowiedzieli skierowanie sprawy do Państwowej Inspekcji Pracy) – zwolniony dyscyplinarnie. Prezes owego przedsiębiorstwa, francuski kapitalista Gregoire Nitot, w mailu do wzmiankowanego pracownika-związkowca napisał, że jest on „kłopotliwy”, do Sii „nie pasuje”, sama zaś firma „nie potrzebuje związków zawodowych”. No tak, z kapitalistycznego punktu widzenia proletariusze, którzy organizują się, tworząc związki zawodowe, by mieć możliwość zapewnienia sobie ochrony podstawowych praw oraz uzyskania lepszych warunków zatrudnienia, zawsze stanowią kłopot. Na rzecz całą spoglądają w ten sposób głównie oczywiście ci kapitaliści, co nastawieni są na wyzyskiwanie i eksploatację siły roboczej; tacy traktują swoich pracowników nie jako inwestycję, lecz możliwie najtańszych parobków/...