Za darmo rób
Trwa, od pewnego już czasu, protest ratowników medycznych, polegający na tym, że masowo składają oni wypowiedzenia z pracy. Powodem są rzecz jasna kwestie finansowe – ludzie ci nie otrzymali obiecanych przez nie-rząd podwyżek, a zaznaczyć trzeba, że to właśnie ONI trwali (i nadal trwają, bo pandemia się wszak nie skończyła) na pierwszym froncie walki z COVID-19, oni właśnie byli najbardziej narażeni na zakażenie koronawirusem. Cóż, nie dziwię się ich wkurzeniu, a protest popieram. Wprawdzie zarobki ratowników medycznych mogą się wydawać, jak na polskie warunki przynajmniej, całkiem wysokie, niemniej jednak praca to ciężka, wyczerpująca fizycznie i psychicznie, bardzo odpowiedzialna, a do tego wiążąca się ze sporym ryzykiem, bynajmniej nie tylko w okresie pandemicznym. Forma zatrudnienia – nader często śmieciowa. No i potrzebne do wykonywania tego zawodu kursy, sprzęt, itd. kosztują… Tak w ogóle, to w Polsce panuje, przynajmniej od przełomu lat 80. i 90. ubiegłego stulecia, czyli res...