Posty

Prywatna woda

Świat ma poważny problem. Media go przemilczają; co najwyżej puszczą od czasu do czasu wypowiedź takiego czy innego eksperta, który i tak nie zostanie wysłuchany z należytą uwagą, bądź jakiś film dokumentalny (mało kto obejrzy), a tymczasem chodzi o kwestię – dosłownie! – życia lub śmierci, przetrwania lub wymarcia. Nadmierna eksploatacja przez liczne dziedziny przemysłu (od wydobywczego po mięsny), zanieczyszczenie i zaśmiecenie, nieumiejętna polityka państwowa, głupie nawyki ludzi, wreszcie katastrofa klimatyczna sprawiły, że w skali całego globu dramatycznie ubywa wody pitnej. Problem najboleśniej dotknie globalne Południe, czyli najbiedniejsze państwa leżące w najgorętszych strefach klimatycznych, a ściślej rzecz ujmując, ludność ich państw – tę najbiedniejszą, gdyż bogacze, jak zawsze, sobie poradzą. Ale coraz słabszy dostęp do wody pitnej uderzy również w mniej zamożnych obywateli bogatych krajów. W zasadzie, nie jest to kwestia przyszłości, lecz teraźniejszości. Pojawi...

Przegrany bój

Dla każdego myślącego człowieka oczywistym jest, że Duda Andrzej, ksywa Adrian , znany też jako PAD i Anżej, powinien przegrać wybory prezydenckie, nawet, jeśli jego kontrkandydat, pan Rafał Trzaskowski jest politykiem, któremu do ideału naprawdę daleko. Facet, który odczłowiecza osoby LGBT, głosi nienawiść, przez pięć lat wysługiwał się rządzącej Polską mafii/sekcie w dziedzinie łamania konstytucji i demolowania ustroju, podpisywał ustawy, w wyniku których umierali ludzie (np. represyjną z grudnia 2016 r.), itd., zdecydowanie MUSI zakończyć swoją nędzną imitację prezydentury. Ale nie ma się co łudzić, że zwycięstwo pana Trzaskowskiego wniesie jakieś gigantyczne pozytywne zmiany. Owszem, jako prezydent Rafał Trzaskowski będzie wetował PiS-owskie ustawy demolujące ustrój, a Bezprawie i Niesprawiedliwość nie ma większości, by odrzucić jego veta… Niemniej jednak, zawsze mogło będzie w tym celu skorzystać z pomocy (p)osłów Konfederacji, PSL-u, a w i klubie Koalicji Obywatelskiej ...

Warianty mniejszego zła

Lewicowy kandydat, Robert Biedroń, odpadł w wyborach prezydenckich. Do drugiej tury dostali się dwaj prawicowcy: faszysta Duda Andrzej (wykonawca poleceń dyktatora z tylnego siedzenia, czyli oczywiście Kaczyńskiego Jarosława) i konserwatysta Rafał Trzaskowski. Obaj – jak to na prawicy – są reprezentantami interesów wielkiego kapitału, nie ma się zatem co łudzić, że którykolwiek z nich podpisze ustawę zakazującą stosowania umów śmieciowych czy niewolnictwa w postaci bezpłatnych staży, lub jakąkolwiek inną zmniejszającą wyzysk oraz inne kapitalistyczne patologie. Żaden z kandydatów nie przyłoży też ręki do poszerzenia katalogu praw człowieka. Rafał Trzaskowski – w odróżnieniu od Andrzeja Dudy – nie odczłowieczy mniejszości seksualnych ani żadnych innych, nie będzie szerzył mowy nienawiści… lecz o podpisie i jego, i Dudy pod ustawą o związkach partnerskich dla par jednopłciowych można zapomnieć (przedwyborcze obietnice skończą się… na stadium obietnic właśnie). Którykolwiek z n...

Pies

Dziś nie będzie o polityce. Mamy bowiem wspaniałe święto – Światowy Dzień Psa. Oddajemy zatem hołd naszym najlepszym przyjaciołom. Pies domowy wywodzi się od wilka, oswojonego w czasach prehistorycznych przez ludzi pierwotnych. Obecnie istnieją tysiące ras tego stworzenia, nie licząc mieszańców zwanych kundelkami. Są to wspaniałe istoty, w przeciwieństwie do człowieka stanowiące udany eksperyment Boga, będącego Naturą i Mocą. Możemy się od nich uczyć moralności i miłości. Psia miłość jest bezwarunkowa (w odróżnieniu od ludzkiej), bezgraniczna, czysta i szczera. Od tych zwierząt otrzymujemy wszystko, co najlepsze. Merdanie ogonkiem, uśmiech i iskierki radości w oczach są w stanie poprawić humor w każdych, choćby najbardziej ponurych okolicznościach. Sam kontakt z czworonogiem może wydatnie pomóc w walce z depresją – nad wyraz poważną chorobą, często śmiertelną – a także wieloma innymi schorzeniami. Z pewnością niejeden człowiek, który rozważał samobójstwo, jeszcze żyje tylko ...

Wybór zła

Nazizm rośnie w siłę, komory gazowe coraz bliżej, podobnie jak powrót inkwizycji. Wczoraj w wyborach prezydenckich Polacy (nie dotyczy wyborców Roberta Biedronia, Władysława Witkowskiego i – przynajmniej niektórych – Rafała Trzaskowskiego) pokazali, że wolą nazizm od demokracji, zło od dobra, dehumanizację od człowieczeństwa, barbarzyństwo od cywilizacji, nihilizm od wartości, śmierć od życia, niewolę od wolności. Zwycięstwo Dudy Andrzeja (ma też realną szansę wygrać w turze drugiej – nie oszukujmy się!) oraz zbyt wysokie poparcie dla Bosaka Krzysztofa – obaj są kandydatami neonazistowskimi, przy czym ten drugi zaczął to ukrywać dopiero na użytek tej kampanii wyborczej – jednoznacznie na to wskazują, podobnie jak bardzo słaby wynik Roberta Biedronia, jedynego kandydata w pełni cywilizowanego. No, ale nie ma się co dziwić. Pana Biedronia uwalały media, nie tylko te PiS-owskie, ale również rzekomo liberalne i demokratyczne z TVN24 na czele. Ale do tego jeszcze wrócimy, ponieważ...

Dlaczego poprę Roberta Biedronia

Już w najbliższą niedzielę pierwsza tura wyborów prezydenckich. Bezprawnie przełożonych, toteż ich konstytucyjność tak czy owak będzie kwestionowana, a wybrany kandydat – ktokolwiek nim się okaże – będzie miał słaby mandat. Tak czy owak, oczywiście pójdę oddać głos. Jak już wiecie z poprzednich notek tudzież moich wpisów na Facebooku, kandydatem, którego poprę, będzie Robert Biedroń. Powodów ku temu jest kilka. Po pierwsze, jest to człowiek, którego najzwyczajniej w świecie podziwiam. Od lat leją się na niego pomyje jako na geja, działacza LGBT, polityka lewicowego. Przeważnie chlustają one z prawej strony, ale nie brak też (co jest, moim skromnym zdaniem, zatrważające), lewicowców (a raczej ludzi za takowych się podających), co Roberta Biedronia nie tolerują. Z powodu tego, iż jest on politykiem głoszącym REALNIE postępową wizję Polski, pozostaje pan Biedroń solą w oku również liberałów. A mimo to, nieodmiennie emanuje pozytywną energią, dla wszystkich ludzi ma szacunek, na...

Prezydent wrażliwy społecznie

Kampania wyborcza dobiega końca (no, chyba, że będzie druga tura, bo w takim razie przed nami jeszcze dwa tygodnie sączenia w nasze uszy różnorakich bredni i kłamstw). Zbyt merytoryczna nie była; zresztą pod tym względem poziom kolejnych kampanii się obniża. Niemniej jednak, pojawili się kandydaci, którzy poruszali tematy ważne dla zwykłego człowieka, czyli kwestie społeczne: mieszkalnictwo, edukację, służbę zdrowia, prawa pracownicze, itd. Innymi słowy, pośród całego steku bzdur słyszalne były dobre, mądre wypowiedzi w dziedzinie polityki społecznej. Najlepiej wypadł tu Robert Biedroń, który ma najbardziej rozbudowany program w tym zakresie (nie będę go teraz omawiał, zajrzyjcie, proszę, na stronę kandydata i oceńcie sami). Pojawiły się mniej lub bardziej profesjonalne komentarze, wedle których kwestie takie w ogóle w kampanii prezydenckiej nie powinny się pojawiać, prezydent bowiem nie ma konstytucyjnych kompetencji w dziedzinie polityki społecznej. Kandydaci, według takic...