Posty

Dwadzieścia siedem lat imperium

Imperium toruńskiego redemptorysty, a jednocześnie kapitalisty w sutannie, czyli niejakiego Rydzyka Tadeusza, stuknęło w ostatnich lat dwadzieścia siedem lat; rocznicę tę Rydzyk, jego akolici plus wyznawcy świętowali w miniony weekend w Toruniu. Podczas obchodów dystrybuowano napisaną przed mniej więcej stuleciem książkę Kształcenie charakteru autorstwa redemptorysty Mariana Pirożyńskiego, która ma za zadanie zniechęcać ludzi do seksu (autor mógł być impotentem, który chciał odebrać innym ludziom przyjemność, jakiej sam nie mógł zaznać), a którą w swojej recenzji zmiażdżył nie kto inny, a Tadeusz Boy-Żeleński, no i która nie ma nic wspólnego z naukową wiedzą seksuologiczną czy psychologiczną. Co więcej, jej dystrybucja na urodzinach imperium pana Rydzyka odbywała się ponoć pod hasłem… ewangelizacji (a naprawdę chodziło oczywiście o pieniądze). Abstrahując wszelako od wypocin impotenta sprzed wieku, warto zauważyć, iż pan Rydzyk Tadeusz ma co świętować. Jego imperium finansow...

Konfesjonał pociągowy

Na początek mała dygresja, a przy okazji dobra wiadomość. Rząd Jarosława Kaczyńskiego, formalnie z Mateuszem Morawieckim jako premierem, wycofał się ponoć z pomysłu 23-procentowego VAT-u na leki i usługi weterynaryjne. Wieść o tym, że taki podatek ma być wprowadzony, wywołała poruszenie obywateli, chociażby w internecie, i najwyraźniej to ono spowodowało, że rząd zrezygnował ze swoich nieludzkich planów. Cóż, wychodzi na to, że presja społeczna na władze państwowe ma sens. A teraz do meritum. Użytkownicy portali społecznościowych mają bekę, a to z powodu nowej wspaniałej idei polskich hierarchów Kościoła katolickiego. Otóż, zamiast czytać Ewangelie i szerzyć nauki Jezusa, dzielić się majątkiem z ubogimi bądź też walczyć z pedofilią kleru, wydumali oni, żeby pasażerowie naszych wspaniałych kolei mogli się podczas podróży wyspowiadać. W tym celu w pociągach instalowane będą konfesjonały. Kilka lat temu biskupi polscy wystosowali list pasterski do wiernych, ostrzegający przez j...

Świnia padła na zawał

Pod nieświatłymi rządami niezbyt oświeconych despotów z Bezprawia i Niesprawiedliwości ojczyzna nasza, stanąwszy nad przepaścią, wykonuje gigantyczny krok naprzód. Chociażby w kwestii energetyki i ochrony środowiska. Jednym z głównych powodów, dla których ceny energii elektrycznej są w Polsce tak wysokie, a od przyszłego roku jeszcze wzrosną, jest to, iż wytarza się ją w elektrowniach węglowych. Sam proces wytwarzania generuje dużo dwutlenku węgla (czyli tlenku węgla IV), co nie tylko przekłada się negatywnie na poziom zanieczyszczenia powietrza (smog, moi kochani, smog!), ale też obłożone jest wysokimi opłatami, które producenci energii muszą sobie odbić, oczywiście sięgając głębiej do portfeli klientów. Sam węgiel kamienny też jest coraz droższy, zwłaszcza, że polskie jego złoża, szczególnie te łatwo dostępne, powoli się kończą, a import z Donbasu, ze względu na wiadomą sytuację polityczną u wschodnich sąsiadów, może wkrótce stać się znacznie trudniejszy, a więc bardziej koszt...

Smutna rocznica motoryzacyjna

Dziś dwie ważne rocznice: setna otrzymania przez Polki praw wyborczych (działaczki PPS wymogły to na Józefie Piłsudskim, protestując przy użyciu czarnych parasolek – z czymś się kojarzy?) oraz pięćdziesiąta pierwsza rozpoczęcia produkcji Fiata 125p. O prawach kobiet w Polsce już pisałem, toteż skupię się dziś na tej drugiej. Rocznica to z jednej strony wesoła, z drugiej natomiast smutna. Skąd się wziął ten paradoks? Wesoła dlatego, że uświadamia nam, jakie sukcesy w okresie PRL-u odnosiła polska motoryzacja. A było ich trochę: FSO Warszawa, różne modele Syren (czysto polska konstrukcja; w chwili debiutu było to jedno z najnowocześniejszych aut produkowanych w Europie, jaki że posiadało przedni napęd), Fiat 126p (znacznie zmodernizowana wersja włoskiego samochodu), Mikrus, FSO Polonez, nasz dzisiejszy bohater, Tarpan i Honker, do tego autobusy, ciężarówki, czołgi (tak, tak!), traktory, motocykle, motorowery, skutery… Fiat (od 1983 roku FSO) 125p to jeden z kluczowych przy...

VAT-em w zwierzaki

No i mamy kolejny przykład dowodzący, jak bardzo obłudną (co w sumie dla prawicy typowe) partią, a w zasadzie mafią, jest Bezprawie i Niesprawiedliwość, i jak ogromnie szkodliwe dla WSZYSTKICH organizmów żywych są ponure rządy tejże formacji. Ministerstwo Finansów ogłosiło oto projekt nowelizacji ustawy o podatku od towarów i usług, czyli o VAT. Liberałowie i politycy sejmowej tzw. „opozycji” lamentują, że zamiast obniżyć ową daninę – zgodnie z zapowiedzią wyborczą sprzed trzech przeszło lat – PiS utrzyma ją na dotychczasowym poziomie. Cóż, lamenty same w sobie są uzasadnione; jakkolwiek jestem wielkim zwolennikiem progresywnych podatków dochodowych, to uważam, iż podatki pośrednie (czyli VAT i akcyza) powinny być możliwie najniższe, a na dobra i usługi związane ze zdrowiem i innymi podstawowymi potrzebami życiowymi – zerowe. Wówczas bowiem ceny towarów i usług będą niskie, co napędzi konsumpcję, na czym z kolei zyska i gospodarka, i budżet państwa. Niestety, Bezprawie i Nies...

Jak PiS walczy z antyfaszyzmem

Przed rokiem grupa nacjonalistów zrobiła sobie happening, polegający na powieszeniu – tak, na szubienicach – portretów europosłów PO, których skrajni prawicowcy uznali za zdrajców. Policja niby wszczęła postępowanie w tej sprawie… ale chyba na wszczęciu się skończyło, bo nic nowego w temacie nie słychać, nikomu nie postawiono zarzutów – mimo iż uczestnicy tej odrażającej hucpy wystąpili z odsłoniętymi częściami ciała, jakie u ludzi określa się mianem twarzy, toteż powinni być łatwi do zidentyfikowania. Wszystko wskazuje na to, że aparat represji i nadzoru kontrolowany przez rządzącą Polską zorganizowaną grupę przestępczą o nazwie Bezprawie i Niesprawiedliwość, działa tak, by sprawę zamieść pod dywan. Mam pewność, że gdyby powieszono portrety PiS-owców, śledztwo wyglądałoby zupełnie inaczej. O bulwersującym tym fakcie mówi dziś telewizja TVN24. Która swego czasu wyemitowała reportaż o grupie neonazistów świętujących urodziny Hitlera na tle płonącej swastyki, niebędącej zresztą je...

Ubogi pracownik socjalny

Polskie media przesycone są relacjami z afery KNF, procesu Kaczyński-Wałęsa tudzież powrotu pana Kubicy na tor Formuły 1 (za nasze pieniądze, czego już nie dodają). Tymczasem jakoś dziwnie milczą o tym, że... ...onegdaj, czyli we środę 21 listopada, swoje święto mieli pracownicy socjalni. Nie świętowali jednak, ponieważ nie mają czego świętować. Zamiast tego od tygodnia prowadzą swój Czarny Protest (skończyć się ma on dzisiaj, przynajmniej tymczasowo), polegający na tym, że przychodzą do pracy ubrani na czarno. Chodzi im o poinformowanie w ten sposób społeczeństwa o ich tragicznej wręcz sytuacji finansowej. Otóż wynagrodzenie pracownika ośrodka pomocy społecznej wynosi, w zależności od miejscowości i regionu Polski, 1600-1800 zł netto. Oznacza to, iż ludzie ci mają częstokroć NIŻSZE dochody ZE SWOJEJ PRACY niż ich podopieczni – i to w kraju, gdzie socjalu prawie nie ma (jedyny sensowny program socjalny to 500 Plus, ale sensowny wyłącznie kwotowo, gdyż jest źle ukierunkowany – ci,...