Ręce do pracy
Jednym z częściej powtarzanych – zwłaszcza przez środowiska prawicowe, ze szczególnym uwzględnieniem neoliberalnych – mitów jest to, że w Polsce „brakuje rąk do pracy”. W związku z tym głosiciele owego poglądu twierdzą, że potrzebujemy Ukraińców, bo pracują oni jeszcze taniej niż my, Polacy, skutkiem czego podtrzymują naszą gospodarkę, a poza tym pomysły skrócenia czasu pracy są złe. Co do idei, byśmy pracowali krócej, jest to trend ogólnoświatowy, zaś u nas od lat promuje ją partia Razem (i cała Lewica), a ostatnio w nieco innej formie zaczął ją lansować również Donald Tusk. Liderowi PO w tej sprawie nie wierzę, co nie zmienia faktu, iż sam pomysł skrócenia czasu pracy – oczywiście bez zmniejszenia wynagrodzeń! – jest jak najbardziej słuszny. Jak niejednokrotnie pisałem, wdrożenie takiego rozwiązania bardzo pozytywnie wpłynęłoby na stan zdrowia fizycznego oraz psychicznego pracowników, zwiększyłoby wydajność pracy (a wraz z nią oczywiście kondycję przedsiębiorstw), no i pomogłoby w ...