Posty

Przemilczane ludobójstwo

W naszych mediach pojawia się wiele informacji, jak to źle w Rosji traktowany jest Nawalny (owszem, to, co robią z nim władze tego kraju, jest godne potępienia, niemniej jednak sam Nawalny również nie jest postacią zasługującą na pochwałę, ze względu na swój rasizm chociażby), jak to Łukaszenka prześladuje Białoruską opozycję, a Chińczycy dręczą Ujgurów (wartość informacji na ten temat jest akurat wysoce niepewna, pochodzą one bowiem z tych samych źródeł, co te o broni masowego rażenia, jaką miał rzekomo posiadać Saddam Husajn). Rzadziej mówią nam ośrodki masowego przekazu, że francuska opozycja – zwłaszcza uliczna – traktowana jest przez Macronowski aparat represji równie brutalnie, co opozycja rosyjska, białoruska czy turecka, zaś prawicowe władze Grecji niemalże całkowicie zablokowały możliwość prowadzenia jakiejkolwiek działalności opozycyjnej (kolebka demokracji…). Z rzadka jeno padnie informacja o tragedii w Jemenie czy Syrii (państwo to znudziło widać redaktorów naczelnych), j...

Szał konserwy

Od pewnego czasu pomyje leją się na sejmową Lewicę. Wylewającymi są politykierzy Koalicji Obywatelskiej (zwłaszcza PO), ich lemingi oraz zaprzyjaźnieni dziennikarze, np. TVN-owscy czy Lis. Poszło rzecz jasna o to, że Lewica usiadła z PiS-owskim nie-rządem do negocjacji w sprawie Europejskiego Funduszu Odbudowy, nie-rząd zaakceptował jej warunki, a lewicowy klub – wespół zresztą z PSL-em i posłami przejętymi przez Hołownię – poparł ratyfikację tegoż Funduszu. Czyli Lewica zachowała się tak, jak zachować powinna się była każda odpowiedzialna formacja opozycyjna, podczas gdy KO umiała jedynie tupać nóżkami, czym zresztą (jak niedawno pisałem) idealnie dopasowała się do zamysłów Kaczyńskiego Jarosława. No to politycy i zwolennicy Koalicji Obywatelskiej kwiczą o „zdradzie”, „sprzedaży demokracji”, itd. Powodów ich wściekłości jest kilka, a wszystkie mają swoje źródła nie w Inicjatywie Polskiej pani Nowackiej, Nowoczesnej czy Zielonych, lecz w Platformie Obywatelskiej i tym, jaką jest ona p...

Pułapka Mad Maksa

Bardzo lubię, wręcz uwielbiam filmy z serii Mad Max , reżyserowane przez George’a Millera, należące do post-apokaliptycznego nurtu science-fiction. Fabuł poszczególnych czterech części nie będę tu streszczał; ważne, że ich akcja dzieje się w Australii zniszczonej przez wojnę atomową, gdzie niedobitki społeczeństwa toczą nieustającą wojnę o zasoby, ze szczególnym uwzględnieniem benzyny. Konflikt zbrojny, będący tłem dla tegoż filmowego cyklu, doprowadził bowiem do zaprzestania wydobycia ropy naftowej, skutkiem czego zawaliła się gospodarka, pociągając za sobą upadek cywilizacji. To oczywiście tylko fikcja, ale oglądając te dzieła X Muzy, zastanawiam się czasem nie tyle już nad tym, czy nasza cywilizacja zmierza ku upadkowi, ale kiedy upadnie. I nie chodzi tu nawet o groźbę konfliktu nuklearnego, ile o katastrofę klimatyczną oraz runięcie podstaw, na jakich opiera się produkcja, i to w skali ogólnoświatowej. Jeżeli nie powstrzymamy (przede wszystkim poprzez transformację energetyczną...

Młodych lewicowców marzenia o Polsce

Od dawna uważam, że aby pokonać, czyli odsunąć od władzy Bezprawie i Niesprawiedliwość, potrzebny jest dobry program. Dobry, czyli taki, który zawierał będzie rozwiązania korzystne dla wszystkich obywateli, zarazem proponując pociągającą – i możliwą do zrealizowania – wizję Polski. Oczywistym jest, że taki program może stworzyć jedynie prospołeczna lewica, skoncentrowana nie na kapitale, ale na ludziach (i przyrodzie oczywiście). No i ugrupowania wchodzące w skład sejmowej Lewicy takie właśnie działania podejmują. Jakiś czas temu odbyła się ich konwencja programowa, podczas której oddano głos młodym (działaczom lewicowych młodzieżówek), by zaprezentowali oni swoje postulaty. Na tym się, na szczęście, nie skończyło, bo Federacja Młodych Socjaldemokratów, czyli SLD-owska młodzieżówka, ogłosiła niedawno swój program społeczny, całkiem rozbudowany i kompleksowy (dostępny jest tutaj: https://nowyfms.pl/lib/tye33z/Czas-na-Zmiany-BazaFMS-ko5sh8s9.pdf ). Zawarte w nim postulaty podzielone z...

Obowiązek lewicy

Polityczna lewica – nieważne, parlamentarna czy pozaparlamentarna, i bez znaczenia, w jakim państwie działająca – ma wiele obowiązków, z których podstawowym jest dbałość lub przynajmniej walka o interesy proletariatu: pracowników fizycznych, urzędników, nauczycieli, medyków, małych i średnich przedsiębiorców (w tym twórców i artystów)… czyli większości społeczeństwa. Do tychże interesów zalicza się przede wszystkim dobra i stabilna praca, wynagrodzenie za którą pozwala utrzymać się na godnym poziomie, czyli nie tylko zaspokoić swoje podstawowe potrzeby, ale też odłożyć oszczędności. Osobom zaś, które z różnych powodów, np. zdrowotnych, wiekowych, itd., nie mogą pracować, muszą zostać zapewnione utrzymanie i opieka ze strony państwa i samorządu. Dlatego też lewica musi zwalczać wyzysk, umowy śmieciowe, bezpłatne staże oraz tym podobne zbrodnie kapitalizmu, jak też mieć (i realizować, kiedy rządzi) program dobrej polityki społecznej. Praca i utrzymanie są niezbędne, ale proletariat ma...

Kapitalizmowi już dziękujemy

A za co? Za poniższe zbrodnie i tragedie spowodowane przez ów nieludzki system: 1) Każdego roku około 9 mln ludzi na całym świecie umiera z głodu i z powodu chorób nim wywołanych (a byłoby znacznie więcej, gdyby nie kartki na żywność w USA). Głód jest oczywiście naturalnym, choć tragicznym skutkiem istnienia prywatnej własności środków produkcji, a zatem akumulacji kapitału w rękach jej właścicieli i niesprawiedliwego podziału bogactwa, które w ogromnej większości trafia jedynie na konta najzamożniejszych kapitalistów, podczas gdy około 50 proc. ludzkości za swoją pracę nie uzyskuje żadnych dochodów. Ludzie głodują i umierają również dlatego, że należące do kapitalistów koncerny prowadzą rabunkową działalność wydobywczą (np. amerykańska kopalnia w Kolumbii odcięła dostęp do wody pitnej indiańskim plemionom dostęp do wody pitnej; ludzie protestujący przeciwko temu mordowani są przez prawicowe bojówki) i produkcyjną (od rolniczej po przemysłową) generującą zanieczyszczenia oraz wyjałowi...

PO myśli Kaczyńskiego

Często można się spotkać z opinią, że PiS jest silne słabością opozycji. W znacznej mierze jest to prawda, tym smutniejsza, że największe rzekomo „opozycyjne” ugrupowanie, czyli Platforma Obywatelska, idealnie wręcz wpisuje się w scenariusze kreślone przez Kaczyńskiego Jarosława, realizując jego politykę zmierzającą do zniszczenia wszelakiej wolności w Polsce. Przykłady? Proszę bardzo. Posłowie PO wraz z kolegami z PiS-u i Konfederacji często głosują wspólnie przeciwko prospołecznym projektom ustaw Lewicy (np. o emeryturze minimalnej, związkach partnerskich, liberalizacji prawa aborcyjnego, edukacji seksualnej); ostatnio nie poparli też (z kilkoma godnymi szacunku wyjątkami) Piotra Ikonowicza jako kandydata (jedynie słusznego po wycofaniu się pani Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz ze startowania w wyborach). Platformersi afirmują również PiS-owską politykę łamania praw człowieka (np. prześladowanie osób LGBT i innych mniejszości, nieprzestrzeganie praw pracowniczych, itd.), nie przeciwdzia...