Przemilczane ludobójstwo
W naszych mediach pojawia się wiele informacji, jak to źle w Rosji traktowany jest Nawalny (owszem, to, co robią z nim władze tego kraju, jest godne potępienia, niemniej jednak sam Nawalny również nie jest postacią zasługującą na pochwałę, ze względu na swój rasizm chociażby), jak to Łukaszenka prześladuje Białoruską opozycję, a Chińczycy dręczą Ujgurów (wartość informacji na ten temat jest akurat wysoce niepewna, pochodzą one bowiem z tych samych źródeł, co te o broni masowego rażenia, jaką miał rzekomo posiadać Saddam Husajn). Rzadziej mówią nam ośrodki masowego przekazu, że francuska opozycja – zwłaszcza uliczna – traktowana jest przez Macronowski aparat represji równie brutalnie, co opozycja rosyjska, białoruska czy turecka, zaś prawicowe władze Grecji niemalże całkowicie zablokowały możliwość prowadzenia jakiejkolwiek działalności opozycyjnej (kolebka demokracji…). Z rzadka jeno padnie informacja o tragedii w Jemenie czy Syrii (państwo to znudziło widać redaktorów naczelnych), j...