Posty

Dwa lata Wiosny

Dziś drugą rocznicę powstania świętuje Wiosna – partia polityczna założona przez Roberta Biedronia. Obecnie jednocząca się z SLD; obie formacje stworzyć mają Nową Lewicę. I bardzo dobrze, bo szeroko pojęta lewica i centrolewica musi się ze sobą jednoczyć, a przynajmniej współpracować. Przyznam szczerze, iż przed dwoma laty zdziwiło mnie, że Robert Biedroń zakłada nową partię. Wydawał się on wówczas – a w zasadzie BYŁ – naturalnym centrolewicowym kandydatem na prezydenta, a tymczasem, zamiast zbierać poparcie istniejących organizacji lewicowych i centrolewicowych, zabrał się za tworzenie nowego bytu na scenie politycznej, który tylko potęgował rozdrobnienie formacji lewicy, będące wówczas (i dzisiaj w znacznej mierze też) wielką jej słabością. Poza tym, pierwsza konwencja wypadła, jak dla mnie, dość infantylnie, program zaś nowej formacji zdawał się zlepkiem postulatów zaczerpniętych od SLD, Zielonych czy Nowoczesnej. Innymi słowy, była to liberalno-lewicowa formacja, nieprezentując...

Kwarantanna i lockdown

Siedzę sobie w domu na kwarantannie, w związku z czym chciałbym podzielić się z Wami, Drogie Czytelniczki i Drodzy czytelnicy mojego bloga, swoimi przemyśleniami na ten temat. Trafiłem na nią, rzec można, standardowo – wraz z ojcem ciężko chorowaliśmy, toteż lekarz rodzinny zrobił, co powinien, czyli zlecił testy na koronawirusa. U mnie okazał się, na szczęście, negatywny (w zasadzie całkowicie odzyskałem też zdrowie; inaczej zresztą bym tego nie pisał), o taty jednak pozytywny. Ojciec zmarł dzień po wykonaniu testu; jego stan zdrowia gwałtownie się pogorszył i pogotowiu ratunkowemu ani lekarzom ze szpitala, gdzie trafił, nie udało się go odratować. A mnie zgodnie z przepisami wydłużono kwarantannę (skoro drugi domownik miał pozytywny wynik…), no to siedzę, korzystając z pomocy dobrych ludzi. I bynajmniej tutaj nie narzekam; po prostu opisuję, nie wdając się w szczegóły, swoją sytuację. Nie będę w tym miejscu rozstrzygał, czy kwarantanna jest przeżyciem przykrym, czy pozytywnym; te ...

Widok z kwarantanny

Ostatni tydzień przeleżałem ciężko chory, teraz z kolei siedzę w domu na kwarantannie… jeszcze tydzień. W międzyczasie COVID-19 zabrał mi bliską osobę. No, ale pora wracać, na ile to możliwe, do życia, choćby po to, by zatroszczyć się o zdrowie psychiczne. Czyli między innymi czas na powrót do pisania bloga. A tyle jest tematów, które warto poruszyć… Ot, choćby ten: Nielegalnie funkcjonująca grupa kolesiów, jaka pod nie-rządem Bezprawia i Niesprawiedliwości zastąpiła Trybunał Konstytucyjny, opublikowała uzasadnienie październikowego pseudo-wyroku, odbierającego Polkom prawo do aborcji w wypadku ciężkiego, nieodwracalnego uszkodzenia płodu. Czyli zmuszającego do rodzenia dzieci martwych lub takich, które na oczach zdesperowanych rodziców umierały będą w nieopisanych mękach przez wiele godzin… dni… tygodni… miesięcy… Innymi słowy, jest to wyjątkowo sadystyczne rozwiązanie – zarówno dla dzieci, jak też ich rodziców – nie ma zatem nic dziwnego, że w październiku ogłoszenie tegoż pseudo-w...

Przerwa chorobowa

Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy mojego bloga! Bardzo serdecznie Was przepraszam, ale z uwagi na fatalny stan mojego zdrowia (skutki lockdownu, zwłaszcza długofalowe wiosennego zamknięcia lasów), dziś i prawdopodobnie przez kilka następnych dni notek nie będzie. Zobaczymy się, gdy odzyskam zdrowie. Trzymajcie się mocno i uważajcie na siebie!

Kolejny akt destrukcji

Demolowanie Polski przez Bezprawie i Niesprawiedliwość trwa. Tym razem owa mafia/seta wzięła na celownik jedną z najważniejszych instytucji obrony demokracji, czyli Rzecznika Praw Obywatelskich. Póki co, funkcję ową pełni, znakomicie zresztą, Adam Bodnar; jego kadencja dawno wszelako minęła, lecz musiała zostać przedłużona, gdyż w Sejmie nie mogła zebrać się odpowiednia większość do wystawienia nowego kandydata. Udało się dopiero teraz; PiS-owska większość przepchnęła kandydaturę profesora Piotra Wawrzyka. Pokonał on popieraną przez KO i Lewicę mecenas Zuzannę Rudzińską-Bluszcz oraz Roberta Gwiazdowskiego, za którym stały PSL i Konfederacja. Do Piotra Wawrzyka można (a w zasadzie NALEŻY) mieć kilka uwag. Po pierwsze, nie jest kandydatem bezpartyjnym, zasiada bowiem w PiS-owskiej ławie poselskiej (oddał zresztą głos sam na siebie, co świadczy o wielu rzeczach, lecz z pewnością nie o skromności). Toteż, jeśli faktycznie zostałby RPO, byłby na tym stanowisku li tylko marionetką Jarosł...

Joe i Polska

No i stało się, Joe Biden zaprzysiężony został na czterdziestego szóstego prezydenta amerykańskiego imperium. Obyło się, na szczęście, bez perturbacji; Trump mimo wszystko pokojowo oddał władzę i w niesławie odleciał na Florydę. Wczoraj próbowałem zastanowić się, co prezydentura pana Bidena oznaczać może dla świata. Dziś pora określić, jak wyjść może na niej (k)raj nad Wisłą. Kaczyński, Morawiecki, Duda i ich akolici żywili bowiem wiernopoddańczy stosunek do USA (co jest w sumie typowe dla ekip postsolidarnościowych, które wszak wyrosły na pieniążkach, jakie w latach 80. płynęły od CIA poprzez Watykan i włoską mafię), a Donalda Trumpa traktowali nieomal jako bóstwo. I chyba byli szczerze przekonani, że ten inteligentny inaczej miliarder znów wygra wybory; jego zaś przegrana okazała się dla kaczej mafii/sekty szokiem. Duda Andrzej niby to złożył Bidenowi gratulacje… lecz były one nader obraźliwe w tonie. PiS-owskie i ogólnie prawackie media usiłowały grać na dwa fronty: lamenty nad ...

Co zmieni Joe

Jeżeli zwolennicy (wyznawcy) Donalda Trumpa nie wywołają wojny domowej, to odbędzie się dziś zaprzysiężenie Joe’ego Bidena na prezydenta amerykańskiego imperium, czyli USA. Spora część osób o poglądach liberalnych i postępowych/lewicowych spogląda na nadchodzącą kadencję Bidena z pewną nadzieją, przy czym dobre myśli wzbudza nie tyle sam prezydent-elekt, ile desygnowana na wiceprezydentkę Kamala Harris oraz przyszła administracja (odpowiednik Rady Ministrów) złożona z przedstawicieli wielu ras, nacji i religii. Co do mnie, to w zachwyt nie popadam… niemniej jednak warto się zastanowić, jaka może być prezydentura pana Bidena. Przy czym nie będę tu analizował, jak on i jego ludzie poradzą sobie z wewnętrznymi problemami USA, np.: kryzysem gospodarczym, gwałtownym przyrostem skali nędzy, koronawirusem, rozplenieniem się postaw skrajnie prawicowych w społeczeństwie, itd. Spróbuję określić, co jego wejście do Białego Domu oznacza dla świata, w tym dla Polski. Dobra wiadomość jest taka,...